Real Madryt różnie sobie radzi w tym sezonie. Wydawało się, że przyjście Zinedine’a Zidane’a i nowych piłkarzy takich jak: Eden Hazard czy Luka Jović tchnie w drużynę nowego ducha. Tak jednak się nie stało. „Królewscy” wciąż nie potrafią dojść do dyspozycji, która satysfakcjonowałaby ich kibiców. Najboleśniejsze zderzenie z ziemią „Los Blancos” mieli podczas pierwszej kolejki Ligi Mistrzów, kiedy zmierzyli się z PSG w stolicy Francji.

wejdź i sprawdź ofertę

To spotkanie od początku nie szło po ich myśli. Jednym z głównych oprawców podopiecznych Zidane’a był ex-piłkarz „Królewskich”Angel Di Maria. Argentyńczyk w pierwszej połowie dwa razy wpisał się na listę strzelców. Raz w czternastej minucie pokonał Thibault Cortouis strzałem z lewej nogi po podaniu Juana Bermata, a za drugim razem w trzydziestej trzeciej minucie piłka znalazła drogę do siatki po jego uderzeniu z lewej nogi. 31-latek nie krył radości ze zdobytych bramek, czym jeszcze bardziej rozwścieczył najbardziej fanatycznych kibiców „Los Blancos”.

Czy skrzydłowemu znowu uda się ta sztuka? Tym razem będzie trudniej, bo Real Madryt powoli wraca na odpowiednie tory, a mecz rozgrywany jest na Santiago BernabeuLegalny polski bukmacher BETFAN ma specjalną ofertę na bramkę Di Marii połączoną z czystym kontem PSG. Skąd takie połączenie? Ano stąd, że w bramce paryżan stoi bardzo ważna postać dla „Los Blancos”. Keylor Navas nie miał we wspomnianym meczu zbyt wiele do roboty, ponieważ jego byli koledzy z szatni nie oddali nawet celnego strzału. Summa summarum spotkanie zakończyło się wygraną paryżan 3:0. W drugiej połowie, w doliczonym czasie gry bramkę zdobył Thomas Meunier, a asystę ponownie zanotował Juan Bernat. To zdarzenie to był zdecydowanie największy koszmar „Królewskich” z tego sezonu. Czy stare demony odezwą się w najbliższym meczu na Santiago Bernabeu?

PSG jest już pewne awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów i raczej dokonają tego, zajmując pierwsze miejsce w tabeli. Podopieczni Tuchela wygrali wszystkie cztery mecze w tych rozgrywkach, nie tracąc ani jednej bramki i strzelając ich aż dziesięć. Nie dziwne więc, że – mimo tego, iż najbliższy mecz będzie rozgrywany w Madrycie – kursy na obie drużyny są dosyć wyrównane. Legalny bukmacher BETFAN nie upatruje faworyta w żadnym z zespołów. Kurs na wygraną gospodarzy jest równy 2.32, a na gości – 2.82. Madrytczycy na pewno będą chcieli zmazać plamę, którą na dobrą sprawę sami stworzyli osiemnastego września w Paryżu. I będą mieli ku temu dobrą okazję, gdyż ich przeciwnicy również nie grają wybitnego sezonu. Oczywiście, są liderami w Ligue 1, ale do tej pory zaliczyli aż trzy porażki, a ich kibice nie są do tego przyzwyczajeni. Jak myślicie, czy Zinedine Zidane znajdzie na nich sposób, tak jak w tym sezonie zrobiło to m.in. Dijon, Reims i Rennes?

A Ty gdzie masz konto?

 

Tags: , ,