W czwartek zakończyliśmy 23. kolejkę, a w piątek zaczynamy następną serię gier Fortuna 1 Liga! Na podtrzymanie dobrej serii liczą kibice Warty, Podbeskidzia i Stali. Na przełamanie mają nadzieję w Suwałkach i Chojnicach. Każdy punkt liczy się natomiast w środkowej strefie, gdzie większość drużyn jest bliska strefy barażowej.

Wigry Suwałki – Miedź Legnica

– 5 czerwca, godz. 15:00 (IPLA)

To nie był udany restart rozgrywek dla obu drużyn. Wigry przegrały w Niecieczy, a Miedź okazała się gorsza w starciu ze Stalą i będzie jej bardzo trudno dogonić czołówkę Fortuna 1 Ligi. Tak naprawdę żadna z drużyn nie może pozwolić sobie na potknięcie. Wigry im szybciej zaczną punktować tym mają większe szanse na wydostanie się ze strefy spadkowej. Miedź z kolei chcąc utrzymać miejsce dające grę w barażach spotkania z drużynami z dołu tabeli musi bezwględnie wygrywać. 

PGE Stal Mielec – Puszcza Niepołomice

– 5 czerwca, godz. 17:40 (Polsat Sport)

Stal wygrała bardzo ważne spotkanie z Miedzią, ale nadal jest dopiero 3., bowiem Podbeskidzie i Warta również zwyciężyły w 23. serii gier. Powody do zadowolenia w tygodniu mieli także w Niepołomicach, gdzie Puszcza wygrała z Chojniczanką i oddaliła się od strefy spadkowej. Dla Puszczy było to dopiero drugie zwycięstwo na własnym stadionie w tym sezonie. O wiele lepiej podopieczni Tomasza Tułacza spisywali się na wyjazdach. Czy w piątek sprawią w Mielcu sensację? 

Chrobry Głogów – GKS Bełchatów

– 5 czerwca, godz. 20:40 (Polsat Sport)

Chrobry we wtorek bezbramkowo zremisował w Olsztynie, a GKS doznał bolesnej porażki z Sandecją Nowy Sącz. Obie drużyny są zaangażowane w walkę o utrzymanie. Przez większą część sezonu to GKS w tabeli był wyżej nad Chrobrym, ale teraz ta sytuacja się zmieniła. Będzie to bardzo ważne spotkanie w kontekście utrzymania. Jeżeli bełchatowianie chcą wlać nadzieję w serca swoich kibiców to muszą zacząć strzelać gole, a z tym od 4 spotkań mają bardzo duży problem. 

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Bruk-Bet Termalica

– 6 czerwca, godz. 12:40 (Polsat Sport)

Hitowe starcie czeka nas w Bielsku-Biała, gdzie Podbeskidzie zagra z Bruk-Betem. W Grudziądzu „Górale” potwierdzili swoją wysoką formę mimo że na boisku zabrakło Rafała Figla i Łukasza Sierpiny. Termalica z kolei udowodniła, że wciąż liczy się w walce o baraże i wygrała po ciężkim boju z Wigrami Suwałki. Sobotnie starcie może pokazać kibicom w jakiej formie tak naprawdę są obie drużyny.

Warta Poznań – Olimpia Grudziądz

– 6 czerwca, godz. 15:10 (Polsat Sport)

Warta trzy punkty w starciu z GKS Jastrzębie zdobyła po golu w doliczonym czasie gry. Olimpia z kolei na tle Podbeskidzia wygląda bardzo dobrze. Beniaminek jednak ma kolejne trudne zadanie przed sobą i grę z kolejnym zespołem, który walczy o awans. Dla Warty każda strata punktów może być bardzo bolesna. Olimpia z kolei też musi zacząć punktować, aby nie zbliżyć się do dołu tabeli. 

Zagłębie Sosnowiec – Stomil Olsztyn

– 7 czerwca, godz. 12:40 (Polsat Sport)

Czwartkowy remis Zagłębia sprawił, że sosnowiczanie wciąż liczą się w walce o baraże. Zacieśniła ona także rywalizację w środku stawki. Obie drużyny grają ostatnio „w kratkę”, ale to gra Zagłębia po przerwie może podobać się bardziej. Sosnowiczanie zdobywają średnio 1,5 bramki na mecz, a Stomil – tylko 0,87 na spotkanie. Co ciekawe ekipa z Olsztyna zdobyła po 10 bramek zarówno na własnym obiekcie, jak i na wyjazdach.

GKS Tychy – Chojniczanka Chojnice

– 7 czerwca, godz. 15:10 (Polsat Sport)

Poprzedni mecz w wykonaniu GKS-u pokazał siłę i waleczność tego zespołu. Bramka zdobyta w 93. minucie spotkania przeciwko Zagłębiu Sosnowiec może uskrzydlić tyszan przed kolejnym starciem, w którym będą faworytami. Chojniczanka przegrała cztery z ostatnich pięciu spotkań, tracąc przy tym aż dwanaście bramek. GKS lubi za to wysokie rezultaty – w połowie spotkań rozegranych przez drużynę ze Śląska padło co najmniej 3,5 bramki.

Odra Opole – GKS Jastrzębie

– 7 czerwca, godz. 17:00 (IPLA)

Odrze Opole brakuje tylko jednego punktu, aby wydostać się ze strefy spadkowej. W niedzielę będzie do tego dobra okazja, w szczególności, że GKS Jastrzębie na wyjazdach zremisował aż 7 spotkań. Odra jednak na własnym stadionie traci mało goli, ale również mało strzela. Oby tym razem gospodarze dali się ponieść i kibice przed telewizorami mogli emocjonować się ciekawym spotkaniem.

Sandecja Nowy Sącz – Radomiak Radom

– 7 czerwca, godz. 17:00 (IPLA)

Sandecja bardzo mocno rozpoczęła restart rozgrywek i pewnie wygrał w Bełchatowie aż 3:0. Radomiak z kolei po średnim meczu z Odrą Opole tylko bezbramkowo zremisował. Czy Sandecja ponownie udowodni swoją siłę, czy jednak drużyna z Radomia przebudzi się i pokaże formę z jesieni, kiedy to przez długi czas była w czubie tabeli Fortuna 1 Ligi? 

 

Tags: