Wszystko wskazuje na to, że 11. kolejka Fortuna 1 Ligi zostanie rozegrana w całości. Najciekawiej zapowiada się mecz Bruk-Bet Termaliki z Górnikiem Łęczna.

Miedź Legnica – Widzew Łódź – 6 listopada, godz. 17:40 (Polsat Sport)

Zmagania 11. kolejki Fortuna 1 Ligi zaczniemy meczem w Legnicy. Obie drużyny ostatnie swoje mecze rozegrała w… Łęcznej. 25 października Miedź przegrała 0:1 z tamtejszym Górnikiem, a tydzień wcześniej Widzew Łódź bezbramkowo zremisował. Przed piątkowym meczem w lepszej sytuacji wydaje się, że są gospodarze, którzy mogli ciągle trenować. Zawodnicy z Łodzi tak naprawdę dopiero w tym tygodniu mogli rozpocząć przygotowania do tego spotkania. 

Stomil Olsztyn – Radomiak Radom – 6 listopada, godz. 17:40 (IPLA)

Z problemami zdrowotnymi w ostatnim czasie zmagali się także zawodnicy Stomilu Olsztyn. W rytmie meczowym są z kolei piłkarze Radomiaka, którzy w ostatnich tygodniach zagrali Puchar Polski z Pogonią Siedlce, GKS Tychy, Puszczą Niepołomice i Odrą Opole. Dla drużyny z Radomia obecny sezon nie jest tak dobry jak poprzedni, ale podopieczni Dariusza Banasika znajdują się blisko strefy barażowej. Stomil z kolei nie przegrał żadnego z ostatnich pięciu spotkań i zrobi wszystko, aby taką serię podtrzymać w piątek. 

Bruk-Bet Termalica – Górnik Łęczna – 7 listopada, godz. 12:40 (Polsat Sport)

Sobotę rozpoczniemy od prawdziwego hitu kolejki. Termalica rozegrała do tej pory 9 spotkań i jest obecnym liderem Fortuna 1 Ligi. We wszystkich tych spotkaniach straciła tylko 3 bramki, jednak wszystkie na własnym stadionie. Górnik natomiast stracił do tej pory zaledwie 2 gole – w tym tylko jeden na wyjeździe, jednak rozegrał mecz mniej, w porównaniu do ich rywali. Do tego „Zielono-czarni” pozostają jak na razie niepokonani. Warto zwrócić uwagę na to, że pięć ostatnich spotkań Górnika nie obfitowało w bramki – tych w meczach padało mniej, niż 2.5. Do tego ostatnie trzy spotkania Górnika zakończyły się czystym kontem ekipy z Łecznej.

Odra Opole – GKS Jastrzębie – 7 listopada, godz. 12:40 (IPLA)

Wydaje się, że zdecydowanym faworytem tego spotkania jest Odra. Osiem meczów bez porażki to obecna seria zespołu z Opola. GKS znajduje się na drugim biegunie ligowej tabeli, z zaledwie jednym punktem na swoim koncie. Średnio aż dwie bramki na spotkanie tracą zawodnicy GKS-u Jastrzębie, jednak Odra nie jest zbyt bramkostrzelną ekipą. Póki co u siebie opolanie trafiali zaledwie cztery razy w sześciu spotkaniach. Do tego w aż siedmiu z dziewięciu wszystkich meczów Odry padło więcej, niż 2.5 gola i był to tylko jeden, pierwszy mecz w Opolu w tym sezonie. Co jednak ciekawe, jastrzębianie wszystkie swoje bramki zdobyli na wyjeździe. Gdyby przyjrzeć się wyjazdowym statystykom zespołu, to strzelali oni bramki w 4 z 6 spotkań poza własnym boiskiem. Defensywa Odry jest jednak jedną z najszczelniejszych w lidze, więc trudno wyobrazić sobie, aby ekipa z Jastrzębia miała ją sforsować.

ŁKS Łódź – Chrobry Głogów – 7 listopada, godz. 12:40 (IPLA) 

Do rywalizacji powróci także druga drużyna z Łodzi – ŁKS. Gracze Wojciecha Stawowego na własnym stadionie zagrają z Chrobrym Głogów, który w środku tygodnia przegrał na własnym stadionie z Bruk-Bet Termaliką. Łodzianie natomiast tydzień temu pokonali Unię Janikowo i zameldowali się w 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski. Patrząc wyłącznie na tabelę to ŁKS jest zdecydowanym faworytem, ale Chrobry już nie raz udowodnił, że potrafi zabrać punkty najlepszym. 

Zagłębie Sosnowiec – Korona Kielce – 7 listopada, godz. 17:00 (IPLA) 

Obie drużyny w tym tygodniu rozgrywały już spotkanie. Zagłębie nadrabiało ligowe zaległości i przegrała 0:2 z Apklan Resovią, a Korona Kielce grała w Pucharze Polski z Arką Gdynia i również przegrała 0:2. Zarówno gospodarze, jak i goście zmagali się z dość dużą liczbą zachorowań z powodu koronawirusa w swoich drużynach. Przed trenerami bardzo dużo pracy, aby ich piłkarze prezentowali się tak, jakby tego oczekiwali. Kto w sobotę zasmakuje zwycięstwa?

GKS Bełchatów – Apklan Resovia – 7 listopada, godz. 17:00 (IPLA)

Resovia w środę wygrała w Sosnowcu i była to dopiero druga wygrana w tym sezonie dla beniaminka, który oddalił się od ostatniego miejsca w ligowej tabeli. Ostatni raz obie ekipy mierzyły się jeszcze w drugiej lidze – wówczas bełchatowianie wygrali u siebie, a w Rzeszowie padł bezbramkowy remis.W ostatnich trzech meczach GKS zapracował sobie na 5 punktów, nie stracił ani jednej bramki. Jednak we wszystkich tych trzech meczach GKS-u padł tylko jeden gol. Resovia natomiast była w stanie strzelić bramkę w trzech z ostatnich pięciu spotkań.

GKS Tychy – MKS Puszcza Niepołomice – 8 listopada, godz. 12:40 (Polsat Sport)

Tyszanie imponują formą, przede wszystkim na własnym boisku. Choć zdarzyło im się przegrać jeden domowy mecz, stracili oni tylko 3 gole, a w połowie spotkań zachowali czyste konto. Puszcza natomiast jak na razie nie wygrała żadnego wyjazdowego meczu. W trzech spotkaniach na wyjeździe straciła aż 6 goli. Szczególnie bolesne są dla Puszczy pierwsze połowy – zespół, licząc tylko wyjazdy, nie strzelił przed przerwą jeszcze ani jednej bramki, natomiast traci średnio po jednej bramce w każdej pierwszej części gry.

Sandecja Nowy Sącz – Arka Gdynia – 8 listopada, godz. 16:00 (IPLA)

Całą kolejkę zamknie spotkanie w Nowym Sączu. Arka nie wygrała na wyjeździe już od trzech kolejnych spotkań, w których strzeliła zaledwie jedną bramkę. Mecz przeciwko Sandecji to więc doskonała okazja na „odkucie” się. Sandecja na własnym boisku zdobyła w tym sezonie tylko jeden punkt. Jednak u siebie Sandecja nie strzeliła jeszcze żadnego gola w pierwszej połowie. Arka powinna być w stanie to wykorzystać – zespół z Gdyni stracił póki co tylko jednego gola w pierwszej połowie, natomiast 46% wszystkich goli zdobył jeszcze przed przerwą.