Wyjątkową okazją jest ojciec Roel i syn Diego w tym samym zawodzie i na granicy historii. „Nie, mój ojciec nigdy nie popychał mnie w takim czy innym kierunku. Zawsze mówił, że będzie ze mnie dumny bez względu na mój wybór kariery”, chwali się Diego Liefden.

Doktor. Strażak. Astronauta. Zawodowy sportowiec. To są wszystkie zadania, które wielu z nas wyobrażało sobie, gdy dorastaliśmy. Może nawet niektórzy z naszych rodziców trąciali nas w ten sposób. Oczywiście, wielu ludzi ma te zadania i osiągnęło ten cel, ale ilu z tych ludzi ma szansę pracować bezpośrednio z ojcem? Nawet w tym samym budynku lub biurze? Liczba ta znacznie spada, gdy mamy do czynienia z krajową drużyną sportową.

Liefdens z Holandii właśnie to ma. To duet ojca i syna, którzy grają w obronie holenderskiej drużyny National Beach Soccer. Ponadto w nadchodzącym 2013 roku Tahiti Beach Soccer World Cup Roel stanie się najstarszym graczem, który zagra w Pucharze Świata. W wieku 46 lat będzie miał również rzadką okazję grać u boku swojego syna, Diego, który jest o połowę mniejszy niż 23 lata. Diego miał szczęście bawić się z ojcem w zeszłym roku, kiedy został wezwany do gry w The Wybór krajowy Holandii w eliminacjach do Mistrzostw Świata.

Holandia zakwalifikowała się do Pucharu Świata i począwszy od czwartku Diego i Roel zmierzą się ze światem? najlepsza konkurencja razem. Zapewniam cię, że Diego nie przejmuje się Roelem tylko dlatego, że jest jego ojcem. „Och, będę na niego krzyczeć, jeśli nie ma pozycji. Ale to po prostu dziwne.”

Diego i Roel mieli podobną drogę do sukcesu z zespołem National Beach Soccer. Obaj awansowali w szeregi 11 na 11 w piłce nożnej, a następnie zostali obrońcami holenderskiej drużyny biorącej udział w Pucharze Świata. Jest to zbieg okoliczności, że Diego osiadł na tej samej pozycji w Beach Soccer. Diego zastanawia się: „Cóż, mój ojciec nieustannie uczył mnie, ale nic szczególnego oprócz szacunku. Nauczył mnie tego i podkreślał jego znaczenie na boisku i poza nim”.

Droga do Liefden nie kończy się w zbliżających się Mistrzostwach Świata i nie spodziewajcie się, że jakikolwiek rodzinny dramat przeszkodzi Holendrom w głębokim biegu w Pucharze Świata. Holenderska fabuła z najstarszym graczem, który akurat ma syna w zespole, również należy do Tahiti. Jaka jest duża korzyść z pracy z ojcem? Tylko jedna osoba musi zadzwonić do mamy, mówiąc jej, jak minął dzień. Dowcipy Diego. „Tak, mój tata pisze. Czasami pozwala mojej mamie się dowiedzieć, a czasem będę. To działa naprawdę dobrze”.