Według Transfermarkt to – razem z Kylianem Mbappe – drugi najdroższy piłkarz na świecie. FC Barcelona wydała na niego aż 145 milionów euro. Tylko że w ogóle nie spełniał w „Blaugranie” pokładanych w nim oczekiwań, przez co latem odszedł do Bayernu Monachium. Teraz wiadomo już, że Bawarczycy go nie chcą, podobnie jak Barca, a nowe kluby raczej nie stoją po niego w kolejce.

A BYŁO TAK DOBRZE…

Wszystko było dobrze aż do momentu transferu do Barcelony. Kiedy grał w Liverpoolu – a spędził tam aż pięć lat – był szanowany i podziwiany. Regularnie występował w pierwszym składzie, z roku na rok stawał się coraz ważniejszym elementem układanki kolejnych trenerów „The Reds”. W 2018 roku zdecydował się jednak na transfer do „Dumy Katalonii”, by tam wznieść się na jeszcze wyższy poziom. Główny argument? Wygrana Ligi Mistrzów. Dokonać czegoś, co nie uda mu się w obecnej drużynie.

I bum. Liverpool wygrywa Champions League będąc najlepszą ekipą w tych rozgrywkach, pokonując po drodze m.in. Barcelonę. Coutinho notuje aż 54 mecze dla swojego nowego klubu, ale w większości z nich zawodzi. Od ofensywnego pomocnika wymaga się zdecydowanie lepszych liczb, niż 11 goli i pięć asyst w tym czasie. Przez to rok temu Barcelona wiedziała już, że nie chce u siebie Brazylijczyka. Finalnie wypożyczyła go do Bayernu, gdzie sam zainteresowany spisywał się już nieco lepiej, ale wiemy już, że Bawarczycy nie będą chcieli mieć go w swoim składzie na kolejny sezon. Bo musieliby sporo zapłacić, a swoje pieniądze wola wydać na takich piłkarzy, jak Kai Havertz czy Leroy Sane.

NIGDZIE NIE JEST NUMEREM JEDEN

Sporo klubów interesuje się Coutinho, ale dla żadnej z tych ekip nie jest on numerem jeden. Największe szanse na niego ma Chelsea, ale trafi tam, jeśli Havertz nie zdecyduje się na transfer do „The Blues”. W grze jest też Tottenham, ale oni również woleliby w pierwszej kolejności  zawodnika o nieco innym profilu. To co, powrót do Liverpoolu? Tam rywalizacja o miejsce w linii ofensywnej nie jest może spora, ale 27-latek początkowo trafiłby tylko na ławkę rezerwowych. To gdzie zagra? To możecie już sami obstawić w BETFAN. Analitycy legalnego polskiego bukmachera przygotowali na to naprawdę atrakcyjne kursy.

Coutinho ma wiele opcji, ale nigdzie nie jest pierwszym wyborem. To w pewnym sensie trochę smutne, ale z drugiej strony – motywujące. W najbliższym sezonie będzie mógł udowodnić niedowiarkom, że mylili się co do niego, a on sam jest nadal w świetnej formie.

wejdź i sprawdź ofertę

100 PLN bez ryzyka ze zwrotem na konto główne

BETFAN uruchomił nową promocję Siano wraca na konto główne“! Jest ona dedykowana nowym Graczom, którzy podczas rejestracji wpisali kod promocyjny Legalny100W przypadku, gdy pierwszy kupon okaże się przegrany Gracz otrzymuje zwrot stawki na saldo główne, co jest równoznaczne z tym, że Gracz może grać dalej, ale również może wypłacić kwotę.

Maksymalna kwota zwrotu to 100 zł. Minimalna stawka za kupon, aby został zakwalifikowany do promocji to 10 zł. Zwrot na saldo główne nastąpi najpóźniej po 48 godzinach roboczych od rozliczenia kuponu.

Możesz zarejestrowac się u legalnego bukmachera BETFAN z naszym kodem promocyjnym „Legalny100

 

Tags: , , , ,