Kolumbijska piłka nożna w latach 80. i 90. była nierozerwalnie związana ze społeczeństwem, a morderstwo Andresa Escobara było smutną ilustracją tego faktu.

Obrońca Atletico Nacional Escobar grał w czasie, gdy miliony zarobione z nielegalnego handlu narkotykami finansowały ten sport, stawiając piłkę nożną w kraju i za granicą na najwyższym poziomie.

„Robin Hood” Kolumbii

Odpowiedzialny za to był przede wszystkim imiennik Andresa, Pablo Escobar , często nazywany „największym na świecie banitą”.

„El patrón” był postacią Robin Hooda, który urodził się w nędzy i okazał wielką sympatię biednym. Budował domy, szkoły i boiska do piłki nożnej i był kochany przez wielu Kolumbijczyków . Był także fanatykiem piłki nożnej i później założył Atletico Nacional, wykorzystując klub do prania swoich nielegalnych pieniędzy na narkotyki.

Zapewnił, że klub zachował najlepszych zawodników i był w stanie zapłacić im wystarczająco wysokie wynagrodzenie, aby nie byli kuszeni przez bogate kluby w Ameryce Łacińskiej , Meksyku i Europie. Przyjaźnił się również z graczami Atletico Nacional i zapraszał ich na swoje ranczo na mecze piłkarskie „gwiazdorskie”, na które obstawiałby duże sumy pieniędzy z innymi liderami kartelu.

Andres Escobar nigdy nie lubił tak bliskiego związku ze swoim imiennikiem, ale przyjmował mentalność „uśmiechu i nagości”.

Śmierć Pablo Escobara

Pablo Escobar został ostatecznie zabity przez kolumbijską policję krajową po tym, jak uciekł ze swoim ochroniarzem Alvaro de Jesús Agudelo.

Rywalizujące kartele również odegrały znaczącą rolę w jego upadku, z grupą strażniczą o imieniu Los Pepes (Los Perseguidos por Pablo Escobar) – lub „Ludzie prześladowani przez Pablo Escobar”, utworzonymi w celu wyśledzenia i zabicia Pablo Escobara.

Zabójstwo miało miejsce zaledwie kilka miesięcy przed finałami Mistrzostw Świata , do których doszła Kolumbia po triumfalnej kampanii kwalifikacyjnej, która obejmowała zwycięstwo 5-0 w Argentynie, aby zaliczyć ich drogę do USA.

Ale znakomita postawa drużyny w kwalifikacjach i meczach towarzyskich zwiększył oczekiwania w ich ojczyźnie, a miasto Andres Escobar, Medellin, popadło w chaos po strzelaninie Pabla Escobara. Pojawiły się doniesienia, że ​​syndykaty hazardu piłkarskiego postawiły duże kwoty na awans Kolumbii do drugiej rundy, a gracze otrzymywali groźby śmierci z domu. Ich porażka 3: 1 z Rumunią w pierwszym meczu grupowym oznaczała, że ​​ich pojedynek z gospodarzami USA był kluczowym wydarzeniem i musieli wygrać.

Gol samobójczy

34. minuta samobójczego gola Andresa Escobara zasygnalizował zaklęcie śmierci dla nadziei Kolumbii na kwalifikacje. Numer 2 rozciągnął się, aby przechwycić lewy skrzydłowy John Harkes, ale udało mu się jedynie źle postawić swojego bramkarza Oscara Cordoba i postawić USA na czele. Gospodarze wygrali 2-1, Kolumbia była w drodze do domu, a Andres Escobar był zdruzgotany.

Ale nie poddał się litowaniu nad sobą, nawet pisząc artykuł w gazecie El Tiempo w Bogocie, wyrażając żal z powodu celu, ale kończąc słowami: „Do zobaczenia wkrótce, bo życie tu się nie kończy”.

Popełnił błąd, wychodząc ze swoimi przyjaciółmi wkrótce po powrocie do Medellin, pomimo ostrzeżeń, że powinien zachować niski profil w mieście rozpaczliwie rozczarowanym słabym występem Kolumbii w Ameryce.

Morderstwo Andresa Escobara

Andres Escobar miał podobno wabić się swoim własnym celem w nocnym klubie i wyszedł na parking, żeby pojechać do domu. Zatrzymali go trzej mężczyźni i kobieta, a kiedy się z nimi kłócił, protestując, że jego własny cel był błędem, dwóch mężczyzn wyjęło pistolety i zastrzelili go sześć razy. Został eskortowany do szpitala i uznany za zmarłego po 45 minutach.

Humberto Castro Muñoz, ochroniarz członków potężnego kolumbijskiego kartelu, przyznał się do morderstwa i został skazany na 43 lata, ale po około 11 został wydany za dobre zachowanie. Muñoz był także kierowcą Petera Davida i Juana Santiago Gallona Henao, a jedna wersja opowieści głosi, że obstawiali oni zespół i byli zdenerwowani przegraną.

Bracia Gallon byli handlarzami narkotyków, którzy opuścili organizację Pabla Escobara, aby dołączyć do Los Pepes. W filmie dokumentalnym „The 2 Escobars” jeden z najbliższych powierników Pablo Escobara twierdzi, że ego Gallonów wzrosło do tego stopnia, że ​​pomogli mu powalić go na ziemię, tak że gracz poczuł się urażony. Argumentuje, że nie miało to nic wspólnego z hazardem.

W dokumencie twierdzi, że to nie ochroniarz zastrzelił Andresa Escobara, ale bracia Gallon, którzy zapłacili Carlosowi Castano, wybitnej postaci w skrajnie prawicowej organizacji paramilitarnej, za odkupienie prokuratury, a śledztwo w sprawie morderstwa zostało przekierowane na ochroniarz, który został uwięziony.

Dokument twierdzi, że gdyby Pablo Escobar nadal żył, Andres Escobar nie byłby celem ataków braci Gallon, ponieważ „El patrón” był fanatykiem piłki nożnej i przyjaźnił się z zawodnikami reprezentacji narodowej.

W pogrzebie Escobara wzięło udział ponad 120 000 osób, a jego morderstwo skłoniło kilku graczy do odejścia z reprezentacji Kolumbii lub całkowitego przejścia na emeryturę.