Wydawało się, że ten sezon będzie dla Liverpoolu niezapomniany. Pewnie kroczyli po tytuł najlepszej drużyny Premier League, będąc niepokonaną drużyną w lidze. Do tego mieli spore szanse na ponowne wygranie Champions League. Z tych elitarnych rozgrywek już odpadli, a teraz nawet nie wiadomo na 100 procent, czy w przypadku przedwczesnego zakończenia obecnej kampanii zostaną uznani mistrzami Anglii.

ZDECYDOWAŁ JEDEN SŁABSZY OKRES

Ich dramat zaczął się już 18 lutego. Wówczas po serii wielkich zwycięstw przegrali 0:1 w 1/8 finału LM z Atletico Madryt na wyjeździe. Następnie ledwo co wygrali z West Ham United (3:2), zostali pokonani przez Watford w lidze (0:3) i przez Chelsea w FA Cup (0:2). Cień nadziei dała im wygrana 2:1 z Bournemouth, ale w rewanżu z „Los Rojiblancos” i tak nie odrobili strat, przegrywając 2:3.

Ich ostatni mecz miał miejsce 11 marca. Już wtedy nawoływano do tego, by zakończyć rozgrywki Ligi Mistrzów. Dzień później większość zaplanowanych zawodów z różnych dyscyplin się nie odbyła. Świat sportu stanął i do dnia dzisiejszego absolutnie nic się w tej kwestii niestety nie zmieniło. Liverpool miał pecha, bo gdyby wcześniej podjęto decyzję o wstrzymaniu gier w LM, być może na rewanżowe spotkanie – jeśli by w ogóle do niego doszło – ekipa Juergena Kloppa byłaby w lepszej formie. Ale mniejsza z tym. Bardziej istotne w tym sezonie było dla nich zdobycie mistrzostwa Anglii. I nadal nie wiadomo, czy uda im się tego dokonać.

O TYTUŁ MOGĄ BYĆ SPOKOJNI?

Fakty są takie, że „The Reds” w tym sezonie dominowali w Premier League. Po 29. kolejkach mają na swoim koncie 27 zwycięstw, jeden remis i jedną porażkę. Drugi Manchester City traci do nich aż 25 punktów. Liverpoolowi wystarczyłyby dwie wygrane, by zapewnić sobie mistrzostwo przed czasem. Chociaż nawet gdyby seryjnie przegrywali, to i tak „The Citizens” pewnie nie daliby rady ich wyprzedzić.

Aleksander Ceferin, szef UEFA przekonuje, że nie widzi możliwości, by Liverpool nie zdobył mistrzostwa nawet w przypadku przedwczesnego zakończenia rozgrywek. A co Wy na ten temat sądzicie? Zresztą na stronie BETFAN, czyli u legalnego polskiego bukmachera możecie obstawić, czy „The Reds” zdobędą tytuł po 30 latach. Lecz nawet jeśli tak się stanie, na pewno nie będzie on smakował tak bardzo, jak po dokończeniu wszystkich meczów i wywalczeniu go na boisku.

wejdź i sprawdź ofertę

100 PLN bez ryzyka ze zwrotem na konto główne

 BETFAN uruchomił nową promocję Siano wraca na konto główne“! Jest ona dedykowana nowym Graczom, którzy podczas rejestracji wpisali kod promocyjny Legalny100W przypadku, gdy pierwszy kupon okaże się przegrany Gracz otrzymuje zwrot stawki na saldo główne, co jest równoznaczne z tym, że Gracz może grać dalej, ale również może wypłacić kwotę.

Maksymalna kwota zwrotu to 100 zł. Minimalna stawka za kupon, aby został zakwalifikowany do promocji to 10 zł. Zwrot na saldo główne nastąpi najpóźniej po 48 godzinach roboczych od rozliczenia kuponu.

Możesz zarejestrowac się u legalnego bukmachera BETFAN z naszym kodem promocyjnym „Legalny100