Zgodnie z zapowiedziami, 7 maja w GKS Jastrzębie odbyły się testy pod kątem obecności przeciwciał anty-SARS-CoV-2.

Testy rozpoczęły się o godzinie 8:30 i trwały niemal 3 godziny. Każda osoba, która była poddana pobraniu próbki krwi, wchodziła do specjalnie przygotowanego pomieszczenia w momencie, kiedy poprzednia osoba już je opuściła i wsiadła do swojego samochodu. Aby badani nie mieli ze sobą kontaktu, każdy wyznaczony był na inną godzinę z 5-minutowymi odstępami.

W badaniu nie wziął udziału jedynie pomocnik GKS-u Jastrzębie, Michał Mydlarz, który w ostatnich dniach skarżył się na drobną infekcję i dla bezpieczeństwa postanowiono, że zostanie jeszcze kilka dni w domu rodzinnym, a badanie zostanie przeprowadzone w innym terminie.

Z kolei skrzydłowy Jastrzębia, Petr Galuška, który na co dzień mieszka w Czechach, aby móc pojawić się na czwartkowych, klubowych testach, a także aby bez problemu kursować na treningi pomiędzy południowymi sąsiadami a Polską, musiał poddać się szczegółowemu badaniu na obecność koronawirusa SARS-CoV-2 w swoim kraju, co oczywiście zostało uczynione.

Badania przeciwciał wykrywają przeciwciała IgM, czyli przeciwciała świeże i przeciwciała IgG, czyli przeciwciała starsze. Przeciwciała IgM są wykryte w momencie, gdy badany w trakcie pobierania próbki krwi przechodzi chorobę, a przeciwciała IgG w sytuacji, gdy choroba została już przebyta, osoba jest wyleczona i mając te przeciwciała, nabiera odporności na tego wirusa. Jeżeli w krwi pojawią się przeciwciała w IgM, wtedy konieczne będzie wykonanie badań PCR, czyli testów genetycznych, podczas których robi się wymaz z gardła lub nosogardzieli. Po takich badaniach ma się gwarancję, czy jest się jeszcze chorym, czy chorobę się już przeszło – wyjaśnia Katarzyna Szydło-Jankowska z Diagnostyki Laboratorium Medycznego.

 

Tags: