Sekret odrodzenia mistrza …

Po dwóch latach od reprezentacji Polski kibice plażowi na całym świecie będą zaskoczeni widząc nazwisko Bogusława Saganowskiego w arkuszu drużynowym na eliminacje Pucharu Świata w Piłce Nożnej FIFA w Jesolo.

Wielu bez wątpienia zadawało te same pytania: co może teraz dać zespołowi? Czy on jest wystarczająco sprawny? Czy może wygrać kwalifikacje do Mistrzostw Świata po tak wielu miesiącach?

Ale „Sagan”, urodzony zawodnik plażowej piłki nożnej i zawodny zawodnik, udowodnił, że w tym miesiącu włoscy piaski nie mają racji.

Nie tylko poprowadził Polskę do drugiego Pucharu Świata w Piłce Nożnej FIFA Beach, denerwując takich jak Ukraina i Rosja, ale także zainspirował do zwycięstw z Włochami i Szwajcarią w drodze do podniesienia tytułu, będąc jednocześnie nazwanym MVP.

Dwa lata temu Saganowski zrezygnował z piłki plażowej, a imponujące ekspozycje, takie jak te w Jesolo, wydawały się czymś więcej niż tylko marzeniem.

To był trudny czas dla polskiego kapitana.

„ Miałem problemy osobiste i fizyczne, a nie byłem w 100% skoncentrowany na piłce nożnej plażowej ” – powiedział Beach Soccer Worldwide.

„ Mojego umysłu nie było, i oczywiście było to odzwierciedlone na piasku. Nie mogłem grać w tych warunkach . ”

Po kilku miesiącach udało mu się rozwiązać większość problemów, które okazały się problematyczne.

Krótko mówiąc, dostał nowe życie, nowe życie rodzinne, które przywróciło go na właściwe tory, a to nowe życie miało jedno imię. Cóż, dwie: Urszula Sikorska.

Historia miłości Urszuli i Sagana rozpoczęła się ponad 20 lat temu. Poznali się w szkole podstawowej, a to, co zaczęło się jako dobra przyjaźń, stało się czymś innym.

Podczas gdy ich życie podążało różnymi ścieżkami po szkole średniej, pozostała czymś stałym, a kiedy spotkali się po latach, iskra powróciła.

„ Wróciła do mojego życia we właściwym czasie i we właściwym miejscu ” – dodał Saganowski.

„ Po 20 latach zdumiewało mnie, że miłość, którą czujemy do siebie, wciąż się pali. Ten moment zmienił wszystko .

Urszula nie tylko zapewniła spokój, spokój i spokój, którego potrzebował, ale także ducha i walkę o to, by stać się konkurentem, którym chciał być.

Z gorącą ambicją, by wziąć udział w eliminacjach Mistrzostw Świata FIFA Beach Soccer, a może nawet w głównym konkursie, Saganowski wszedł na salę.

Niekończące się godziny przygotowania fizycznego przez pięć dni w tygodniu, obok treningu w Polsce, pomogły dostarczyć Saganowskiemu w dawnych czasach dla Jesolo.

Nawet bolesna kontuzja ramienia w stosunku do Rosji nie mogła powstrzymać go przed pomaganiem stronie w osiągnięciu tego, co wydawało się niemożliwe przed zawodami.

„ Chcę tam być co najmniej jeszcze minutę! Wpuść mnie, proszę! – krzyknął Saganowski z boku, ściskając prawą rękę, błagając swojego trenera, by zignorował radę lekarzy kręcących głowami i pozwolił mu grać.

Ale osłaniając rękę przed twardymi, fizycznymi znakami ze strony rosyjskich obrońców, Saganowski zaznaczył swój powrót do najwyższej formy strzelając do bramki, która wysłała Polskę na Mistrzostwa Świata – dziesięć lat po ostatniej kwalifikacji w 2006 roku.

Na Bahamach Saganowski ponownie poprowadzi Polskę w jedyny sposób, w jaki wie – z siłą, pasją i duchem rywalizacji, co czyni go przykładem dla kolegów z drużyny i zawodników.

I jak zawsze Urszula zaoferuje całe swoje wsparcie.

Ocenisz?

 

Tags: ,